Nie będzie kłamstwem jak powiem, że obiecałam sobie w tym roku powolutku przygotowywać się do Świąt Bożego Narodzenia już we wrześniu, ale oczywiście działo się tyle, że jestem nadal w proszku ;) Ale nie ma tego złego ... ;) jest ciekawie i się nie nudzę. W zwiąku tym, że większość pomysłów jeszcze w głowie, pochwalę się Wam jedną z moich bombeczek, ze sztucznym śniegiem w środku i uroczymi wiktoriańskimi dziewczynkami.
Pozdrawiam,
Dora




