Wyjechałam na tydzień, a tu tyyyyyle się działo. Teraz będę nadrabiała zaległości. Większość koleżanek po fachu pewnie ma już góry bombek, ale ja jeszcze walcze z zajęciami zimowymi i zostaje w klimaie złotej jesieni. Zacznę od tematu dyń, jak jesień to bez dyń ani rusz, szczególnie jesli ktoś tak jak ja lubi wszystko co swoim naturalnym pięknem oko cieszy. Ja do natury dodaje swoje pięć groszy i bawię się w chirurga i za pomocą ostrych cięć robię carvingowe dynie. Dla tych ,którzy pierwszy raz spotykają się z nawą carvingu, przybliżę odrobinę temat, który poznałam ponad rok temu, kiedy zafasynowałam się rzeźbieniem w arbuzach, co prawda moje prace dalekie są od pięknych ażurowych prac azjatyckich zachwycających dokładnością i mnogością szczegółów. Prace w dyniach są bardzo prostą zabawą w porównaniu z rbieneim chociażby róż. Tu zrobiłam z dyni lampion, który wygląda zjawiskowo w ciemnościach gdy jest podświetlony. A tutaj znajdziecie również zeszłoroczne dynie KLIK
Pozdrawiam cieplutko,
Dora
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lampion. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lampion. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 6 października 2013
poniedziałek, 26 sierpnia 2013
Światło zamknięte w butelce
Nieuchronnie zbliża się koniec lata chlip chlip i ja zaczynam już czuć ten klimat nadchodzącej jesieni. Swoją drogą pięknej i ognistej, ale niestety kończącej lato i zapowiadającej rychłą zimę :( Moje pierwsze dyńki już pęcznieją i nabierają rumieńców, może i tej jesieni znajdę chwilę na wyrzeźbienie w nich małego co nieco. Mały przykład moich zeszłoroczych dryłowań możecie obejrzeć tutaj. Jedną malutką dyńkę już sobie zerwałam w ogródku wcześniej, bo dynie to jedne z moich ulubionych rzeczy, które lubię fotografować, tak jak i światło świec. Pokusiłam się ostatnio o sprawdzenie na własnej skórze triku, który widziłam już jakiś czas temu online, na cięcie szkła bez pomocy ostrych narzędzi i wykonałam tą metodą swego rodzaju lampion na świece. Już mnie korci na zrobienie kolejnych butelek, tym razem zrobię na standardowych butelkach po winie, myślę, że w komplecie będą wyglądały zjawiskowo. A tak wygląda mój lampion, a pod zdjęciem macie przepis na wykonanie cięcia bez cięcia :)
Potrzebujemy :
-dużej szklanej butelki,
- sznurka
- acetonu, czyli zwykłego zmywacza do paznokci
- zapalniczki lub zapałek
- miski lub zlewu z zimną wodą
I do dzieła, obwiązujemy sznurkiem kilkakrotnie, ciasno butelkę w miejscu, gdzie chcemy żeby została obcięta. Zciągamy zawiązany sznurek, moczymy w acetonie. Nasączony sznurek nakladamy znowu na butelkę w miejsce planowanego ucięcia. Bierzemy butelkę do ręki, najlepiej za szyjkę, trzymamy w pobliżu miski z wodą, dobrze jest otworzyć okno żeby nie wdychać oparów. Następnie podpalamy sznurek, obracamy butelką tak żeby ogień podpalił cały sznurek. W momencie, kiedy sznurek zacznie przygasać zanurzamy szybko w wodzie. Dno powinno nadm od razu odpaść :) Wywietrzmy po wszystkim dobrze pomieszczenie. Umieśćmy świeczki pod naszym szklanym kloszem i delektujmy się naszym nowym lampionem.
Pozdrawiam :)
Dora
Potrzebujemy :
-dużej szklanej butelki,
- sznurka
- acetonu, czyli zwykłego zmywacza do paznokci
- zapalniczki lub zapałek
- miski lub zlewu z zimną wodą
I do dzieła, obwiązujemy sznurkiem kilkakrotnie, ciasno butelkę w miejscu, gdzie chcemy żeby została obcięta. Zciągamy zawiązany sznurek, moczymy w acetonie. Nasączony sznurek nakladamy znowu na butelkę w miejsce planowanego ucięcia. Bierzemy butelkę do ręki, najlepiej za szyjkę, trzymamy w pobliżu miski z wodą, dobrze jest otworzyć okno żeby nie wdychać oparów. Następnie podpalamy sznurek, obracamy butelką tak żeby ogień podpalił cały sznurek. W momencie, kiedy sznurek zacznie przygasać zanurzamy szybko w wodzie. Dno powinno nadm od razu odpaść :) Wywietrzmy po wszystkim dobrze pomieszczenie. Umieśćmy świeczki pod naszym szklanym kloszem i delektujmy się naszym nowym lampionem.
Pozdrawiam :)
Dora
Subskrybuj:
Posty (Atom)




