Przyszła pora na większe drewniaki. Drewniane krzesło czekało grzecznie oszlifowane z lakieru, aż mnie w końcu natchnie ;) No i natchnęło ;P Zachciało mi się czegoś w żywych kolorach, więc w ruch poszła żywa czerwień jako baza i jaskrawy błękit jako wierzch malowany "suchym" pędzlem, żeby wyszły większe mazy by efekt postarzenia był bardziej widoczny, resztę farby zdarłam papierem ściernym, wześniej te miejsca posmarowałam woskiem ze świecy, by łatwiej schodziła farba. Transferem przeniosłam uroczą owadową grafikę od
Graphics Fairy . A tak wyglądało samo powstawanie i efekt końcowy. Miłego oglądania :)
Krzesełko jest dostępne
w sklepie.
 |
| świeżo malowane |
 |
| w trakcie "rolowania" transferu |
 |
| gotowy transfer |
 |
| przeszlifowania |
 |
| z przetarciami i widoczną czerwienią ze spodniej warstwy farby |
Pozdrawiam,
Dora :)