Google+ Followers

środa, 1 kwietnia 2015

Wielkanocny zajączek

Wielkanoc tuż tuż, co prawda za oknem aura jesienna w polotach nawet zimowa, ale zapach surowego, ciętego drewna zawsze kojarzy mi się z wiosną. Myślałam,że kolejny projekt będzie dopiero weselnym prezentem dla przyjaciół, którzy pod koniec kwietnia będą sobie ślubować, ale znalazłam też chwilę na wycięcie czegoś wielkanocnego :). Przypomniało mi się przy tej okazji,że mam pastę wybielającą i kilka niewypróbowanych kolorów bejcy, tu użyłam grafitowej. Coś czuję,że kolejne projekty nie obejdą się bez pasty. Przy okazji zdradzę, że przede mną kolejne mebelki - regalik, który tato kupił gdzieś na wsi i szafeczka rtv od przyjaciółki, oby tylko czasu starczyło :)
A tu zdjęcie gotowego zajączka, który po przecierankach niczym już nie przypomina nowiutkiego drewna, czyli tak jak lubię : )
Wiosennej Wielkanocy Wszystskim :)


Pozdrawiam,
Dora

niedziela, 18 stycznia 2015

Takie kwiatki, na dzień Babci

Mam nadzieję, że wszyscy Pamiętają o święcie Babci? Ci szczęściarze, którzy mogą jeszcze odwiedzić swoje Babcie, uściskać, zapytać o zdrowie i odpowiedzieć na pytania, typu - kiedy ślub wnusiu? ;P Nie zapomnijcie o Mamach swoich Mam, bo czas płynie nieubłaganie i często bez pytania nas o zdanie zabiera nam z życia bliskie nam osoby :( Dla tych, którzy są daleko i wysyłają życzenia Babciom, przygotowałam karteczki z kwiatowymi grafikami od Janet i niezastąpionymi digi stempelkami od Joli




Pozdrawiam,
Dora

sobota, 20 grudnia 2014

Bożonarodzeniowy kramik

Za 4 dni Wigilia, wreszcie znalazłam czas by usiąść sobie pod kocem, i pokazać Wam co zdziałałam. Do tej pory tylko zamieściłam kilka zdjęć na FB,wcale nie dlatego,że bardziej lubię ,tylko tak jakoś wyszło,mimo,że od września przygotowując ozdoby świąteczne, byłam więcej niż pewna że zrealizuję cały swój Świąteczny plan, no a wyszło jak zawsze. Chyba niewiele w tym roku było wydarzeń na które miałam jakiś wpływ :/ Prócz tych smutnych, na szczęście było kilka takich niosących nadzieję :) Pojawili się dobrzy ludzie, którzy szerszemu gronu zechcieli pokazać potworki DekoraDorowe, czy też tacy, którzy dobrym słowem podnieśli na duchu, akurat wtedy , kiedy człowiek zwątpił że w ogóle jest jakikolwiek sens tego co robię. Wielkie DZIĘKUJĘ Wam Wszystkim!!!


Pozdrawiam :)
Dora

sobota, 29 listopada 2014

Popierniczona kartka ;P

Słodko lukrowana, pierniczkowa karteczka w wesołym, świątecznym klimacie. W tym domku tak cięłam okienka,że aż skalpel połamałam ;P ale jest :), szkoda tylko że nie można dodawać zapachów do papierów :(, jak by kartka jeszcze pachniała pierniczkowo to byłoby cudownie. Trzymajcie kciuki,żebym wyrobiła się na zakrętach i zdążyła na Mikołajkowy Kiermasz Bożonarodzeniowy w cudownym miejscu, u moich przyjaciół w Białej.




Pozdrawiam cieplutko!!
U mnie minus 12 brrrrrrrrrr

wtorek, 18 listopada 2014

Rudolf, czyli pomocnik przeprowadzkowy ;)

Jak to w życiu bywa, pewne zdarzenia zbiegają się w czasie i zwykle jest to najmniej odpowiedni na nie czas;) Tak i było z przeprowadzką pracowni, przybierałam się do niej prawie od 2 lat, a jak już się zdarza, to oczywiście nie mogło być inaczej jak teraz i już, w okresie największych przygotowań świątecznych. Więc na razie moje ręce są zaangażowane w pakowanie wszelakich pierdół. No ale, nie byłabym sobą jak bym w międzyczasie nie zmajstrowała czegoś... Tak powstał wycięty w drewnie Rudolf, który tym razem nie Mikołajowi a mi ma pomóc się ogarnąć ;) Na razie Rudi w wersji sote, bez farbek, wstążek i innych cudów, ale już zwarty i gotowy :)) Do kompletu wystrugałam jeszcze drugiego, smuklejszego jegomościa, ale padła mi bateria w aparacie,a ładowarka jest w kartonach, jakże by inaczej ;P


Trzymajcie kciuki za szybką przeprowadzkę i odnalezienie się w nowym miejscu :)
Pozdrawiam,
Dora

środa, 15 października 2014

Transferowe transformacje meblowe :)

Kawowy stolik,który pamięta jeszcze czasy mojej podstawówki ;)ze sporą ilością obdrapań i dziur w końcu z piwnicy trafił do sypialni:). Przy pracy nad nim było trochę działań eksperymentalnych ;), molestowania jego blatu szlifierką, bo wcześniej nie znałam farb kredowych które jak wiemy tego nie potrzebują,kitowania dziur, później mazania innymi kolorami, przemoczenia stołu ;(, bo sklerotyczka zostawiłam go na tarasie w deszczowe dni...aż wreszcie w wakacje został pomalowany farbami AS,moje spostrzeżenia są takie,że lepiej nie malować nimi w gorące dni na powietrzu, za szybko schną. Mam wrażenie, że farba niekoniecznie "lubi się" z innymi farbami, przy odklejaniu taśmy malarskiej łatwiej z nią niestety odklejała się biała farba (niekredowa), no ale miało być vintyge`owo więc nie obeszło mnie to wcale;) Na końcu postanowiłam dodać jeszcze transfer (od graphicsfairy naturalnie), tym razem nie robiłam go na nitro ani na olejek lawendowy (który wychodził dla mnie najmniej wyraźnie), a na polecany przez dziewczyny na grupie decoupage`owej z fb preparat antyprzebiciowy do samochodów;) (carplan, zakupiony na allegro) no i najważniejsze działa :)), wiadomo efekt jest dużo mniej wyraźny niż przy transferze robionego za pomocą medium do transferu, ale za "gładko" by było, a nie o taki efekt mi tym przypadku chodziło.
Pozdrawiam,
Dora

poniedziałek, 13 października 2014

Kartka - parawan na roczek Maksia

Z szanownym Panem Maksymilianem, znamy się nie od dziś ;), ba nawet nie tylko od roku, który niedługo będzie świętował... gdyż tego przystojniaka poznałam gdy był jeszcze w brzuchu jego Mamy, a prywatnie mojej kuzynki Ani :), już wtedy Ciocia Dora pstrykała mu zdjęcia:). Z ostatniej wizyty Ciocia Dora znowu obfociła Maksia, dzięki czemu mogłam się poratować przy zdobieniu kartki :) A całe przedsięwzięcie stąd,że druga Ciocia chce zrobić niespodziewankę urodzinową na pierwsze urodzinki Maksiula. Wskazówka od Cioci Magdy - "jakąś fajną" ;)... hmmm.... głowiłam się i głowiłam i postanowiłam zrobić kartkę inną niż te które robię standardowo, która nie będzie tylko miejscem na życzenia, ale też fajną ozdobą pokoju malucha. No i padło na kartkę - parawan, a po niepolskiemu ;) tri shutter card,naturliś tutka do jej złożenia znalazłam w sieci :), tylko miejsce na życzenia wykombinowałam sobie sama w kieszonce, bo mi te życzenia ciut psuły wszystko ;P.Użyłam niezastąpionych grafik z Kubutkiem od Janet z Digital Paper, tekturkę - ramkę z napisem smile, nie pamiętam gdzie ją zakupiłam :(,trochę dekoracyjnych taśm,papiery z Galerii Papieru no i proszę ja Was, takie oto cóś wyszło. Załączam też foto Maksia sprzed roku w brzuniu ;)


Ściskam,
Dora