Ech, nie dość, że jakiś wicher o męskim imieniu sieje spustoszenie w całym kraju, co chwila przeszkadzając przy tym mi w pracy przez zabieranie prądu, to w dodatku wszystkie moje zamówienia do mnie nie dotarły :(, normalnie jak na złość, w dodatku ostatnie zamówiłam ze względu na brak poprzednich i też zawiódł dostawca, tylko siąść i płakać. Zrobiłam z tej okazji bałwanową kartkę, bo i ze mnie zrobili bałwana, to tak na temat o! A jutro będzie po Bożemu i vintage`owo
Niech nam głów nie pourywa, Pozdróweczki
Dora

