Google+ Followers

środa, 15 października 2014

Transferowe transformacje meblowe :)

Kawowy stolik,który pamięta jeszcze czasy mojej podstawówki ;)ze sporą ilością obdrapań i dziur w końcu z piwnicy trafił do sypialni:). Przy pracy nad nim było trochę działań eksperymentalnych ;), molestowania jego blatu szlifierką, bo wcześniej nie znałam farb kredowych które jak wiemy tego nie potrzebują,kitowania dziur, później mazania innymi kolorami, przemoczenia stołu ;(, bo sklerotyczka zostawiłam go na tarasie w deszczowe dni...aż wreszcie w wakacje został pomalowany farbami AS,moje spostrzeżenia są takie,że lepiej nie malować nimi w gorące dni na powietrzu, za szybko schną. Mam wrażenie, że farba niekoniecznie "lubi się" z innymi farbami, przy odklejaniu taśmy malarskiej łatwiej z nią niestety odklejała się biała farba (niekredowa), no ale miało być vintyge`owo więc nie obeszło mnie to wcale;) Na końcu postanowiłam dodać jeszcze transfer (od graphicsfairy naturalnie), tym razem nie robiłam go na nitro ani na olejek lawendowy (który wychodził dla mnie najmniej wyraźnie), a na polecany przez dziewczyny na grupie decoupage`owej z fb preparat antyprzebiciowy do samochodów;) (carplan, zakupiony na allegro) no i najważniejsze działa :)), wiadomo efekt jest dużo mniej wyraźny niż przy transferze robionego za pomocą medium do transferu, ale za "gładko" by było, a nie o taki efekt mi tym przypadku chodziło.
Pozdrawiam,
Dora

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Fajnie, że trafiłaś na mojego bloga :) Zawsze z ogromną ciekawością czytam wszystkie komentarze :) Będzie mi miło, jeśli zostawisz również od siebie jakieś słowo lub dwa ;) Jeśli spodobały Ci się moje prace zapraszam również do polubienia mojego profilu Facebooku.