Google+ Followers

wtorek, 18 listopada 2014

Rudolf, czyli pomocnik przeprowadzkowy ;)

Jak to w życiu bywa, pewne zdarzenia zbiegają się w czasie i zwykle jest to najmniej odpowiedni na nie czas;) Tak i było z przeprowadzką pracowni, przybierałam się do niej prawie od 2 lat, a jak już się zdarza, to oczywiście nie mogło być inaczej jak teraz i już, w okresie największych przygotowań świątecznych. Więc na razie moje ręce są zaangażowane w pakowanie wszelakich pierdół. No ale, nie byłabym sobą jak bym w międzyczasie nie zmajstrowała czegoś... Tak powstał wycięty w drewnie Rudolf, który tym razem nie Mikołajowi a mi ma pomóc się ogarnąć ;) Na razie Rudi w wersji sote, bez farbek, wstążek i innych cudów, ale już zwarty i gotowy :)) Do kompletu wystrugałam jeszcze drugiego, smuklejszego jegomościa, ale padła mi bateria w aparacie,a ładowarka jest w kartonach, jakże by inaczej ;P


Trzymajcie kciuki za szybką przeprowadzkę i odnalezienie się w nowym miejscu :)
Pozdrawiam,
Dora

2 komentarze:

  1. Super ..czekam na Rudolfa już ozdobionego :) Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Madziu! Sama nie mogę się doczekać,aż ozdobię odłożone na później rzeczy. Pozdrawiam ciepło :)

      Usuń

Fajnie, że trafiłaś na mojego bloga :) Zawsze z ogromną ciekawością czytam wszystkie komentarze :) Będzie mi miło, jeśli zostawisz również od siebie jakieś słowo lub dwa ;) Jeśli spodobały Ci się moje prace zapraszam również do polubienia mojego profilu Facebooku.