niedziela, 15 września 2013

Pralinka modelinka

Modelina wciągnęła mnie niesamowicie, znowu czuje się jak mała dziewczynka, mając radochę z tego co powstaje z kawałeczków ugniecionego tworzywa :) Najbardziej w tym wszystkim podoba mi się to jak realistyczny efekt można osiągnąć. Już kombinuje jakie przydasie do kartek mogłyby z niej powsytać. To kolejna z moich nadzianych ;) czekoladek.



Pozdrawiam,
Dora

piątek, 13 września 2013

Z miłości do czekolady

Kucharka ze mnie żadna, więc chociaż w modelinie udało mi się coś zmajstrować ;) Jakiś czas temu postanowiłam zrobić sobie sama coś słodkiego z modeliny, kupiłam wypatrzone kolory modeliny, druciki, zawieszki i.....położyłam do szufladki, bo zawsze coś.... Ale w końcu zebrałam się w sobie, przeprosiłam decoupage, scrapbooking i poprosiłam carving o jeszcze chwilę cierpliwości ;) I mam, jak przystało na czekoladoholika,moje pierwsze kosteczki mojej czekoladki z truskawkowym nadzieniem mmmmmmmm. Niedługo jeszcze zrobię serduszkowe pralinki milki i oreo :)) Wkręciłam się..... przesmakowita zabawa :)




Pozdrawiam,
Dora

niedziela, 8 września 2013

jesienne plecenie trzy po trzy ;)

Historia tego plecenia zaczyna się dość trywialnie - jedna baba drugiej babie pozadrościła wianka ;P Wybrałam się więc rowerkiem po różności do wianka, przywiozłam mnóstwo dobroci, narobiłam jeszcze więcej bałaganu przy tym i chwalę się Wam moim poTworkiem :) Nie spodziewałam się, że bez spodniej, usztywniającej bazy w stylu słomianej oponki da się uzyskać kształt koła i trzymać w kupie całość, ale jak widać udało się za pomocą samej nitki/sznurka i wianek zdobi już drzwi wejściowe do domku. Dziś przy tym pięknym jesiennym słońcu przypomniał mi się zeszłoroczny dyniowy urodzaj i wrzucm Wam jedną z wydryłowanych przeze mnie dyniek KLIK. Czekam na rosnące w ogródku dynie, co by móc dokończyć jesienną dekorację słomą ,dyniami i świetlikami. Oby cała jesień miała barwy dzisiejszego dnia :)












 
Pozdrawiam,
Dora

poniedziałek, 2 września 2013

Oto ma wycieczka do wnętrza pudełeczka :)

Kolejny raz użyłam tej samej serwetki z zakochaną parą, ale tym razem znalazłam do ozdobienia genialne w swej prostocie pudełeczko- etui na płytę cd, które ma w komplecie plastikowe holdery na płytki, dzięki którym nie ma obawy że płyta i jej cenna zawartość nam się zniszczy rysując. Bardzo chciałam wykonać coś tylko od siebie w prezencie ślubnym mojemu przyjacielowi, który w miniony weekend się ożenił. Mam nadzieję, że z przyjemnością będą z żoną wspominać ten dzień nie tylko dzięki zdjęciom w pudełeczku. W środku użyłam jednego z moich ulubionych digi cytatów od joligg, tym razem wyjątkowo nie na kartce. Do pudełeczka idealnie również podpasowała mi malutka kokardeczka, która przywędrowała do mnie  w podaj dalej z Różanej Ławeczki. Dziękuję i pozdrawiam :) Buziaki również dla mojego nie-męża ;) za prezent w postaci mini sztalugi :*  A tak prezentuje się pudełeczko, a  kiedy na nie patrzę w uszach mi brzmi dawno zapomniany kawałek kalibra :
"Oto ma wycieczka, do wewnątrz pudełeczka
Zagłębiam się w struktury, budowli z tektury
Wtem, kontemplacji mej procesy
Zakłócają zewnętrzne ekscesy pojazdem
Który zawraca koło głowy
Jego kolorowy, to mój głowy
A głowy mój to, kolorowy jego głowy
Koło zawraca, stój! Daj spokój
Myślenia toku nie prowokuj
Jeden moment, długa chwila
Coś mnie tu gila i łaskocze
 Oto ma wycieczka, do wesołego miasteczka
Za rogiem, czeka na mnie śmiechu beczka
Ha, ha - ciasteczka
Są tak dobre, jak nigdzie indziej
A na miejscu pudełeczka
Wtem z impetem unosi, porywa
Diabelski młyn, co przede mną odkrywa
Obrazy czy dźwięki, kontrastu razy do potęgi
Szósty zmysł działa dla umysłu i ciała
To boskie Olimpu rozkosze
Łakoci, łaknę i proszę
Gdy brak mi, tak bywa
Wtem z impetem w dół, porywa
Diabelski młyn, co wszystko odkrywa ...


Pozdrawiam,
Dora

wtorek, 27 sierpnia 2013

Decoupagowa buteleczka z zakochaną parką

Ostatnio działam w butelkach ;) Od razu wytłumaczę, że większość jest zdobyczna, sama ich nie opróżniałam z zawartości wysoko procentowych ;) Część z moich buteleczek już dawno ma nowych właścicieli ta jeszcze szuka domu, chwilę temu trafiła do sklepiku. Za to włanie najbardziej uwielbiam decoupage, z mało użytecznego przedmiotu możemy zrobić uroczą dekorację. Zerknijcie sami.


na sklepowej półce











serwetkowa wyprzedażo-wymiana

Kochane, dziś krótko i na temat, jeśli któraś z Was szuka do swoich prac decoupagowych pojedyńczych serwetek/papierów, to chętnie odsprzedam lub wymienię na coś innego moje zalegające przydasie. Zapraszam :)
Wzór żółto-blękitny 12szt 45 gr/1szt

Różyczki 25x25 mam 6szt 45 gr/1szt

Budda ponad 20 szt 25gr/1szt

słodkie babeczki mam 10 szt 55gr/1szt

Tulipany rozmiar 25x25 mam 10szt 45gr/1szt

christmas 5 szt 60gr/1 szt

Róże trójkąt 4 szt 45 gr/ 1 szt

Lawenda2 13 szt 45 gr/1szt

Lawenda1 10 szt 45 gr/ 1szt
Camea 4 szt 75gr/1szt

BRAK -Papier ryżowy,dostępny jeden -jest to połowa z 2 łączonych wzorów papierów calambour z serii digital collection, rozmiar A4 4zł/1szt


Orchidea dostępnych 11szt 45gr/1szt

 Wzór złoty 7 szt 40gr/1 szt

 
 
 Pozdrwawiam,
 Dora :)

poniedziałek, 26 sierpnia 2013

Światło zamknięte w butelce

Nieuchronnie zbliża się koniec lata chlip chlip i ja zaczynam już czuć ten klimat nadchodzącej jesieni. Swoją drogą pięknej i ognistej, ale niestety kończącej lato i zapowiadającej rychłą zimę :(  Moje pierwsze dyńki już pęcznieją i nabierają rumieńców, może i  tej jesieni znajdę chwilę na wyrzeźbienie w nich małego co nieco. Mały przykład moich zeszłoroczych dryłowań możecie obejrzeć tutaj. Jedną malutką dyńkę już sobie zerwałam w ogródku wcześniej, bo dynie to jedne z moich ulubionych rzeczy, które lubię fotografować, tak jak i światło świec. Pokusiłam się ostatnio o sprawdzenie na własnej skórze triku, który widziłam już jakiś czas temu online, na cięcie szkła bez pomocy ostrych narzędzi i wykonałam tą metodą swego rodzaju lampion na świece. Już mnie korci na zrobienie kolejnych butelek, tym razem zrobię na standardowych butelkach po winie, myślę, że w komplecie będą wyglądały zjawiskowo. A tak wygląda mój lampion, a pod zdjęciem macie przepis na wykonanie cięcia bez cięcia :)


Potrzebujemy :
-dużej szklanej butelki,
- sznurka
acetonu, czyli zwykłego zmywacza do paznokci
- zapalniczki lub zapałek
- miski lub zlewu z zimną wodą
I do dzieła, obwiązujemy sznurkiem kilkakrotnie, ciasno butelkę w miejscu, gdzie chcemy żeby została obcięta. Zciągamy zawiązany sznurek, moczymy w acetonie. Nasączony sznurek nakladamy znowu na butelkę w miejsce planowanego ucięcia. Bierzemy butelkę do ręki, najlepiej za szyjkę, trzymamy w pobliżu miski z wodą, dobrze jest otworzyć okno żeby nie wdychać oparów. Następnie podpalamy sznurek, obracamy butelką tak żeby ogień podpalił cały sznurek. W momencie, kiedy sznurek zacznie przygasać zanurzamy szybko w wodzie. Dno powinno nadm od razu odpaść :) Wywietrzmy po wszystkim dobrze pomieszczenie. Umieśćmy świeczki pod naszym szklanym kloszem i delektujmy się naszym nowym lampionem.

Pozdrawiam :)
Dora