Nieuchronnie zbliża się koniec lata chlip chlip i ja zaczynam już czuć ten klimat nadchodzącej jesieni. Swoją drogą pięknej i ognistej, ale niestety kończącej lato i zapowiadającej rychłą zimę :( Moje pierwsze dyńki już pęcznieją i nabierają rumieńców, może i tej jesieni znajdę chwilę na wyrzeźbienie w nich małego co nieco. Mały przykład moich zeszłoroczych dryłowań możecie obejrzeć
tutaj. Jedną malutką dyńkę już sobie zerwałam w ogródku wcześniej, bo dynie to jedne z moich ulubionych rzeczy, które lubię fotografować, tak jak i światło świec. Pokusiłam się ostatnio o sprawdzenie na własnej skórze triku, który widziłam już jakiś czas temu online, na cięcie szkła bez pomocy ostrych narzędzi i wykonałam tą metodą swego rodzaju lampion na świece. Już mnie korci na zrobienie kolejnych butelek, tym razem zrobię na standardowych butelkach po winie, myślę, że w komplecie będą wyglądały zjawiskowo. A tak wygląda mój lampion, a pod zdjęciem macie przepis na wykonanie cięcia bez cięcia :)
Potrzebujemy :
-dużej
szklanej butelki,
-
sznurka
-
acetonu, czyli zwykłego zmywacza do paznokci
- zapalniczki lub
zapałek
- miski lub zlewu z
zimną wodą
I do dzieła, obwiązujemy sznurkiem kilkakrotnie, ciasno butelkę w miejscu, gdzie chcemy żeby została obcięta. Zciągamy zawiązany sznurek, moczymy w acetonie. Nasączony sznurek nakladamy znowu na butelkę w miejsce planowanego ucięcia. Bierzemy butelkę do ręki, najlepiej za szyjkę, trzymamy w pobliżu miski z wodą, dobrze jest otworzyć okno żeby nie wdychać oparów. Następnie podpalamy sznurek, obracamy butelką tak żeby ogień podpalił cały sznurek. W momencie, kiedy sznurek zacznie przygasać zanurzamy szybko w wodzie. Dno powinno nadm od razu odpaść :) Wywietrzmy po wszystkim dobrze pomieszczenie. Umieśćmy świeczki pod naszym szklanym kloszem i delektujmy się naszym nowym lampionem.
Pozdrawiam :)
Dora